Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapowiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zapowiedzi. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 maja 2013
halo, halo
Przeczytałam ostatnio:
Małe lisy - bardzo dobre i bardzo chciałabym coś o tym napisać, ale to dopiero kiedy przeczytam tę książkę po raz drugi albo i trzeci;
Pył z landrynek - właśnie kończę, jest dziwny i specyficzny, wydana niby jako reportaż ale jest to reportaż odrealniony i jakby wyjęty z rzeczywistości;
Kolonie Knellera - nie mogę się pozbyć z głowy tego pyłu i kurzu i pomysłu na zaświaty, które są jak ten świat, tylko trochę gorsze. Niby proste, a jakie zmyślne.
Na domiar złego dziś przyszły Noce bez nocy Leirisa a Pessoa w postaci numerów pięćsetnego i pięćset pierwszego LnŚ leży na widoku. Jakbym schowała to by nie kusił.
Jestem jako ta panna na wydaniu i ciągle tylko zapowiedzi daję.
Może się wreszcie wydam za ten mąż kulturalny i coś spłodzę, notkę jakąś albo coś.
wtorek, 29 stycznia 2013
styczeń w pigułce
...do połknięcia w lutym.
- Obejrzałam O banalności miłości. Mam o tym notkę. Jest zapisana w kalendarzu w punktach.
- Obejrzałam Hobbita. Niespodziewaną podróż. Mam o tym notkę w pliku na pulpicie. Ta notka jest już dość spójnym tekstem, może więc pojawić się jeszcze zanim napiszę o Arendt/Grochowskiej, nieco po macoszemu traktując Heideggera/Adamczyka, piejąc zaś z zachwytu nad Hycnarem.
- Czytam El entenado J.J. Saera, który jest geniuszem. Będę pisać z tego esej - więc może i na bloga coś skapnie (o jak bym chciała).
- W szafie ciągle leży El viajero del siglo, pożyczony od fabulitas. Mam plan go przeczytać i zrecenzować - do końca ferii.
- Czytacie może książki, mając otwarte Google Maps?
- Przyszedł Szekspir z w.a.b. - w tłumaczeniu Kamińskiego, ze wstępem i komentarzem prof. Anny Cetery. O tym, dlaczego właśnie tak powinno się wydawać książki będzie notka, gdy przeczytam na ten przykład Burzę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)